And that’s what ye git fer toochin that!

Robin Walker w dzisiejszym wpisie na oficjalnym blogu TF2, opowiada o ulepszeniach jakie poczynili, by lista z dostępnymi serwerami była bardziej użyteczna. Spotkało to pewnie każdego z nas – wchodzisz na jakiś prawie pełny serwer i się okazuje, że albo jest całkowicie pusty, albo grają same boty. By temu zapobiec Valve postanowił, że przy konstruowaniu listy serwerów jakie dostajemy przez steam, będzie opierał się również na danych przesyłanych przez grę, a nie jak do tej pory – serwery (ponieważ niektóre z serwerów to po prostu kłamczuchy
).
Działa to mniej więcej tak:
- Nowy serwer zaczyna z zerową ilością punktów
- Za każdym razem gdy ktoś się łączy, serwer traci 15 punktów
- Za każdą minutę, którą gracz spędzi na serwerze ten zyskuje 1 punkt (ale nie więcej niż 45 od jednego gracza)
Czyli teoretycznie:
- serwery na których ciągle ktoś wchodzi, i wychodzi, bo został oszukany, będą miały mało punktów
- serwery na których siedzi dużo osób, będą miały dużo punktów
Ja trzymam kciuki.




